W 10. minucie przyjezdni stanęli przed szansą na pierwszego gola, lecz Wilczyński wybronił strzał z rzutu karnego, egzekwowanego przez Kamila Gumela. Dziesięć minut później ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Damian Estemberg, lecz Wilczyński znów był na posterunku i przeniósł piłkę nad poprzeczką. Pierwsze pół godziny nienajlepszego spotkania zakończył niezłym, lecz niecelnym strzałem z daleka Kamil Bartos.

W 35. minucie goście wyszli na prowadzenie. Lewą stroną ruszył Tomasz Niżnikowski i dograł piłkę wzdłuż bramki, a Estemberg z trzech metrów wepchnął ją do bramki. Gospodarze próbowali wyrównać, lecz Damian Kaźmierczak zbyt lekko strzelał głową, a Mateusz Kling nie trafił w bramkę. Goście mogli strzelić bramkę do szatni, lecz po główce Rafała Kępki pabianiczan uratowała poprzeczka.

Po przerwie dominacja lidera była niepodważalna. W 49. minucie Przemysław Wilk mocno uderzył z rzutu wolnego i Wilczyński znów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Z wolnego próbował też były zawodnik Włókniarza, Witold Kurzawa, lecz i tym razem Wilczyński był na posterunku.

W 69. minucie szczęście odwróciło się od PTC. Kurzawa przytomnie dobił strzał głową kolegi i goście zdobyli drugiego gola. Trzy minuty później szybką kontrę zainicjował były gracz PTC, Przemysław Felczak. Ostatecznie piłka trafiła do biegnącego lewą stroną Wilka, który mocnym strzałem w długi róg ustalił wynik meczu. Andrespolia trafiła do siatki po raz czwarty, lecz sędzia odgwizdał spalonego. Już w doliczonym czasie gry Tomasz Eischard zaryzykował lob z 40 metrów. Miał pecha, bo piłka trafiła w poprzeczkę.

PTC Pabianice – Andrespolia Wiśniowa Góra 0:3 (0:1)
Gole: Estemberg 35., Kurzawa 69., Wilk 72.
PTC: Wilczyński – Bartyzel, Sikorski, Kaźmierczak, Madejski – Kaczmarkiewicz (60. Miszczak), Kling (67. Otomański), Bartos, Kolasa (80. Boratyński), Hetmanek (71. Klimek) – Cukierski.
Andrespolia: Kulpa – Turek, Kępka Leonow, Milczarek – Gumel (86. Jaśkiewicz), Kurzawa, Kopa, Niżnikowski (63. Felczak) – Estemberg (73. Eischard), Wilk (79. Madajczyk).