Piłkarki PTC broniły wojewódzkiego Pucharu Polski, który wywalczyły jesienią ubiegłego roku. Wiadomo już, że nie obronią tego trofeum. Potknęły się już na pierwszej przeszkodzie. W zespole z Sempołowskiej sytuacja kadrowa była na tyle trudna, że trzeba było sięgać po zawodniczki, które musiały zdjąć buty z kołka – Ewelinę Koziarę, Julię Jakóbczak oraz Natalię Madaj. Dlaczego było to konieczne?

- Trzy nasze zawodniczki grają w ekipie Grembacha Łódź na mistrzostwach Polski w beach soccerze. Na wyjazd do Szczercowa miałem gotowych 14 zawodniczek – wyjaśnia Marcin Olejniczak, szkoleniowiec PTC. – Martwi mnie tak wąska kadra.

Jakby tego było mało, w końcówce urazu kolana nabawiła się Karolina Kania.

- Czekamy na wyniki badań – przyznaje Olejniczak.

Trener podkreśla, że rywal odniósł zasłużone zwycięstwo. My zagrażaliśmy dobrze zgranej i wybieganej Astorii głównie po stałych fragmentach gry.

- Jest sporo do poprawy. Jednak nie załamujemy rąk i dalej robimy swoje – zaznacza trener. – Cieszę się, że wreszcie udało mi się zadebiutować w oficjalnym meczu.

Jak padły gole?

Astoria objęła prowadzenie w 21. minucie, gdy nasza bramkarka popisała się świetną robinsonadą, odbijając piłkę. Zawodniczka ze Szczercowa znalazła się przy futbolówce najszybciej i skierowała ją do siatki. Na 2:0 gospodynie strzeliły w 68. minucie, gdy po kornerze zdołały uderzyć na bramkę, a rykoszet od jednej z naszych zawodniczek zmylił bramkarkę PTC.

Po raz pierwszy w fioletowych strojach zagrały bramkarka Marta Górecka i grająca w pomocy Klaudia Rosiak. Drużynę powinny wzmocnić jeszcze m.in. Magdalena Pacler oraz Dagmara Suskiewicz, które pojechały na mistrzostwa Polski w barwach Grembacha Łódź.

PTC: Górecka – Małek, Błaszczyk, Forc, Próbka – Koziara (60. Jakóbczak), Kociołek (70. Zellmer), Owczarz, Rosiak, Błoch – Kania (70. Madaj).