Po piątkowej porażce z Polonią Bytom 2:4 na głowę najbardziej znienawidzonego trenera w historii Widzewa Łódź - Marka Zuba - posypały się gromy. Na nadzwyczajnym zebraniu spotkała się rada nadzorcza klubu, która rozważała kandydatury ewentualnych następców Zuba. Największe szanse ma wychowanek Włókniarza Pabianice - Paweł Janas.

Byłby to powrót Janasa do Widzewa po 31 latach. Jako piłkarz Janas przywdziewał koszulkę Widzewa w latach 1974 - 1977. Potem grał m. in. w warszawskiej Legii i francuskim Auxerre, z Kadrą Antoniego Piechniczka zdobył brązowy medal na mundialu w 1982 roku. Samobójczym golem w spotkaniu z Finlandią "zamknął" dla futbolu Stadion Dziesięciolecia. Po remisowym (1:1) pojedynku reprezentacja Polski już nigdy nie zagrała na tym stadionie.

Jako trener Janas blisko współpracował z Januszem Wójcikiem. W 1992 roku podopieczni duetu Wójcik - Janas wywalczyli srebrny maedal na olimpiadzie w Barcelonie, potem wspólnie prowadzili Legię Warszawa. Jako samodzielny trener, Janas w 1996 roku awansował z Legią do elitarnej Ligi Mistrzów, gdzie stołeczny klub zaszedł do ćwierćfinału. Potem Janas był dyrektorem sportowym Amiki Wronki i trenerem olimpijskiej kardy Polski. Na igrzyska do Sydney kadra Janasa nie pojechała, bo przegrała dwumecz z Turkami.

W 2003 roku Janas został trenerem reprezentacji Polski, zastępując na selekcjonerskiej posadzie Zbigniewa Bońka. By awansować do finałów Euro 2004 drużynie Janasa zabrakło punktu. Jednak eliminacje do mundialu 2006 reprezentacja przeszła koncertowo, ulegając jedynie Anglikom. Mistrzostwa w Niemczech to wielka kompromitacja Polaków. Potem Janas zaczął pełnić funkcję dyrektora sportowego Kolportera Korony Kielce, gdzie pracuje do dziś.