20-letni Maksymilian Rozwandowicz i dwa lata starszy brat Jakub niedawno próbowali dostać się do pierwszej drużyny Widzewa. Trener Włodzimierz Tylak uznał, że są zbyt słabi i bracia muszą sobie poszukać nowego pracodawcy.

Tym razem menedżer wywiózł ich aż do Stalowej Woli, gdzie rozpoczęli treningi z miejscową Stalą. W ubiegłym sezonie Maksymilian był podstawowym piłkarzem trzecioligowych rezerw Widzewa, a Jakub zdobył 11 bramek dla trzecioligowej Omegi Kleszczów.