Pogoń Rogów – GLKS Dłutów 2:0 (1:0). Dłutowianie nie wygrali trzeciego meczu z rzędu na wyjeździe.

GLKS zagrał bez dwójki podstawowych stoperów, których w domach zatrzymały uroczystości rodzinne.

- Jednak ich absencją nie da się wytłumaczyć porażki w Rogowie – przyznaje Eugeniusz Frankowski, kierownik drużyny z Dłutowa. – Gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali trzy klarowne okazje, mogło być po meczu.

W pudłowaniu na bramkę Pogoni prym wiódł Mateusz Żabolicki. Po zmianie stron to nadal dłutowianie byli drużyną, która wykazywała więcej ochoty do gry, lecz w futbolu za styl nie przyznaje się punktów, a za skuteczność. Ta była po stronie gospodarzy, którzy dwukrotnie znaleźli sposób na pokonanie Dawida Wójta.

Pogoń Rogów – GLKS Dłutów 2:0 (1:0)

Dłutów: Wójt – Stelmach, Woch, Skiba, Łańcuchowski – Stolarek, Borowiec (Bukowiecki), Ciszewski, Mosiński (Świderski), Sulima – Żabolicki (Stawicki).