Trener gości Marek Pawlak miał do dyspozycji ledwie dwunastu piłkarzy i ani jednego bramkarza. Z konieczności w bramce stanął zatem pomocnik Jakub Urbanik. W zespole z Głowna brakowało też bramkostrzelnego Eryka Lebiody.
 
Gospodarze objęli prowadzenie w 20. minucie, gdy Bartłomiej Grala pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul obrońcy Marka Suchenka. W 45. minucie Marcin Karsnopolski strzałem z bliska podwyższył na 2:0, choć goście upierali się, że młody pomocnik Dłutowa był na spalonym. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Patryk Ignatowski uderzeniem z 25 metrów zaskoczył Dawida Wójta i było 2:1.
 
Niespełna kwadrans po zmianie stron Tomasz Florczak wykończył zespołową akcję Stali i doprowadził do wyrównania. W 77. minucie cudownym strzałem z dystansu w okienko popisał się Grala i Dłutów ponownie prowadził. Jednak podopiecznym Leszka Rosińskiego wyraźnie zabrakło sił. Wybiegani zawodnicy z Głowna na 3:3 wyrównali już 120 sekund później. Autorem gola był Przemysław Gibała. W 83. minucie Dominik Tomczyk poradził sobie z dwoma obrońcami GLKS-u i przerzucił piłkę nad Wójtem, a w doliczonym czasie gry gospodarzy dobił Ignatowski.
 
GLKS Dłutów – Stal Głowno 3:5 (2:1)
Gole: Grala 20.k., 77., Krasnopolski 45. – Ignatowski 45+2., 90+2., Florczak 58., Gibała 79., Tomczyk 83.
Dłutów: Wójt – Stelmach, Skiba, Strzelec, Grala – Łańcuchowski, Golik (Świderski), Ciszewski, Sulima, Krasnopolski (Bukowiecki) – Klimczak (Stolarek).
Stal: Urbanik – Miziołek, Walczak, Maciak, Suchenek – Nowak, Ignatowski (Owczarek), Gibała, Florczak, Kret – Tomczyk.