Krośniewianka Krośniewice – PTC Pabianice 2:4 (1:1)

Bramki dla PTC: Piotr Szynka 22. min, Przemysław Bartyzel 52. min, Krystian Kolasa 66. min, Jacek Hiler 90+2 min.

 

Na swój najdalszy ligowy wyjazd do Krośniewic „fioletowi” udali się bez 7 zawodników. Z różnych powodów na mecz nie pojechali: Rafał Cukierski, Bartosz Znojek, Mateusz Kling, Paweł Hetmanek, Mateusz Przybylski, Artur Klimek i Dawid Malinowski. W efekcie na ławce rezerwowych zasiadło tylko trzech zmienników i bramkarz.

Po niespełna 10 minutach gry rywale prowadzili 1:0. Próba dośrodkowania z rzutu wolnego w pole karne została zablokowana. Poprawka była już udana, ale kilku rywali nie zdążyło wrócić z pozycji spalonej, co nie przeszkodziło sędziemu pozwolić kontynuuować gry. W efekcie do wybitej przed pole karne piłki dopadł rywal i precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce.

Rozjuszeni pabianiczanie ruszyli do ataku, w akcjach tych brylował szczególnie Piotr Szynka, który gdyby miał lepiej ustawiony celownik, już do przerwy rozstrzygnąłby mecz. Najpierw jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem jego strzał nieznacznie minął słupek. Po kwadransie „Pepe” do siatki już trafił, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

W 20. min Szynka otrzymał podanie za linię obronną rywali, przerzucił piłką nad wychodzącym z bramki golkiperem i kiedy miał przed sobą pustą bramkę, postanowił „przełożyć” wracającego za nim obrońcę, który… odebrał mu futbolówkę. Dwie minuty później mieliśmy w końcu remis. Miszczak przedrybolował kilku rywali i wyłożył piłkę na 14 metr, gdzie do siatki skierował ją Szynka.

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy sam na sam z bramkarzem wybiegł Szynka, ale postanowił podać do Miszczaka, który był na spalonym.

 

Po zmianie stron znów asystą w swoim stylu popisał się Miszczak, który tym razem wyłożył piłkę Bartyzelowi i mieliśmy 2:1. Z prowadzenia pabianiczanie nie cieszyli się za długo, bo już cztery minuty później sędzia odgwizdał rzut karny dla rywali. Z uderzeniem z jedenastu metrów Radomir Znojek poradził sobie znakomicie, ale wobec dobitki był bezradny.

Zawodnicy z Krośniewic próbowali pójść za ciosem i w odstępie kolejnych kilku chwil ponownie zagrozili naszej bramce. Tym razem po minięciu w obrębie pola karnego obrońcy sam na sam z naszym bramkarzem wyszedł napastnik gospodarzy, ale jego uderzenie i dobitka zostały przez niego zablokowane.

W 66. min PTC ponownie prowadziło. Tym razem po podaniu Piotra Szynki sam na sam z bramkarzem gospodarzy wyszedł Krystian Kolasa i zdobył trzeciego gola. Był to dla 17-latka pierwszy gol w seniorskiej drużynie.

W doliczonym czasie gry piłkarze PTC przeprowadzili kontratak, który zakończył się rzutem rożnym. Po dośrodkowaniu Krystiana Kolasy piłkę na 13 metrze otrzymał Jacek Hiler i świetnym strzałem z woleja ustalił wynik.

 

PTC: R. Znojek - Bomba, Kaźmierczak, Sikorski, Madejski - Miszczak (69. min, P. Przybylski), Bartyzel, Szynka, Hiler, BoratyńskiKolasa.

Po tej wygranej „fioletowi” zajmują 7. miejsce, ale tracą tylko dwa oczka do prowadzącej w stawce Stali Głowno. W sobotę o godz. 16.00 PTC podejmie u siebie 12. LZS Justynów.