Drużyna GLKS-u ciągle gra osłabiona brakiem kilku podstawowych piłkarzy. Mimo tego, dłutowianie mogli i powinni wygrać z zespołem z Koluszek. Piętą Achillesową ekipy Leszka Rosińskiego okazała się jednak skuteczność. Zamiast do bramki strzeżonej przez Rafała Adamczyka, gospodarze kopali Panu Bogu w okno. Klarownych okazji nie wykorzystali m.in. Rafał Sulima, Mateusz Żabolicki i Marcin Krasnopolski.

Wynik środowego starcia został ustalony już do przerwy. W 40. minucie po zespołowej akcji gości nogę przyłożył Jakub Perek i było 0:1. Perkowi najwyraźniej służy gra na boiskach w powiecie pabianickim, bowiem w sobotę trafił przy Sempołowskiej w starciu z PTC. Na szczęście dla gospodarzy, Żabolicki uderzeniem z bliska strzelił KKS-owi bramkę „do szatni”.

GLKS Dłutów – KKS Koluszki 1:1 (1:1)

Gole: Żabolicki 45. – Perek 40.

Dłutów: Bukowiecki – Stelmach (Malinowski), Strzelec (Woch), Skiba, Łańcuchowski – Borowiec, Golik, Stolarek (Krasnopolski), Sulima, Ciszewski – Żabolicki.

KKS: Adamczyk – M. Bryszewski, K. Bryszewski, Dymowicz, H. Marczyk – A. Marczyk, Kaźmierczak, Duczek, Perek – Łapin, Wojtaszek. Na zmiany: Jerzyk, Pawlicki, Sztuka.