Czwarty zespół „okręgówki” po rundzie jesiennej wznowił treningi 12 stycznia. Ma już za sobą także pierwszy sparing (w minioną sobotę pokonał 5:1 Orkan Buczek).

Obecnie piłkarze Włókniarza trenują 4 razy w tygodniu. Zajęcia odbywają się po 1 razie na siłowni i basenie, w terenie, na boisku, a także na hali. W każdą kolejną sobotę klub ma zaplanowane mecze sparingowe, a dwa z nich odbędą się ponadto w środy (17 lutego z PTC i 3 marca z GLKS Dłutów). 
 
Transfery:
 
W drużynie testowani są obecnie: napastnik Burzy Pawlikowice - Mateusz Antoniak, obrońca MKS-u 2000 Tuszyn – Łukasz Jędras, 17-letni pomocnik UKS SMS Łódź Marcin Kudan, a także grający już w przeszłości we Włókniarzu, a ostatnio reprezentujący barwy zespołu z Tuszyna Przemysław Rosiński. Jeśli wszystko pójdzie dobrze z planem to wszyscy ci zawodnicy powinni wzmocnić 4. zespół „okręgówki” przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Najciężej będzie pozyskać Antoniaka, który zdobył dla Burzy w rundzie jesiennej 8 z 17 bramek zdobytych przez cały zespół i z pewnością przydałby się trenerowi Przemysławowi Wróblowi w kontekście ciężkiej walki o utrzymanie.
 
Nikt za to nie zgłosił chęci odejścia z klubu. Jednym zawodnikiem, który prawdopodobnie nie zagra wiosną przy ul. Grota – Roweckiego jest Damian Kozłewski, o którego pobycie na treningach III-ligowego Włókniarza Zelów pisaliśmy już kilkakrotnie. Jeśli jednak 26-letni napastnik „zielonych” nie zdoła ostatecznie przekonać do siebie Piotra Szarpaka to zgodnie z zapewnieniem prezesa klubu Jarosława Kosmali powróci do naszej drużyny i spróbuje pomóc w walce o awans do IV ligi.
 
Po pierwszym „sparingu” Włókniarza udało nam się także przeprowadzić krótką rozmowę, na temat wizji budowy zespołu, a także celach postawionych przed zespołem, z będącym w dobrym humorze trenerem Leszkiem Rosińskim, a oto jej przebieg:
 
Życie Pabianic: Czy zarząd klubu postawił Panu jakieś konkretne cele ? Gramy o awans, o którym w zasadzie mówi się co sezon, od momentu spadku po sezonie 2006/07 i na który tak bardzo czekają kibice, czy to raczej porywanie się z motyką na słońce ?
 
Leszek Rosiński: Powiem tak, gramy o jak najwyższą pozycję w tabeli. Wiadomo, że jeśli chodzi o awans to wszystko zależy od tego, czy Włókniarz Zgierz będzie gubił punkty, czy też „odjedzie” wszystkim i pewnie awansuje. Na pewno gramy o „czub” tabeli, jeśli nie uda się awansować teraz, to chcę zbudować zespół, który swobodnie powalczy o awans w następnym sezonie.
 
Życie Pabianic: Ma Pan jakiś pomysł na poradzenie sobie z wąską kadrą, jaką dysponowali Pana poprzednicy ? W kilku ostatnich sezonach bywało tak, że po kilku początkowych meczach rundy kadra ulegała „rozmyciu” i do dyspozycji trenera było 13 zawodników, a apogeum to słynny już „wyjazd” do Ozorkowa, na który stawiło się zaledwie 8 zawodników i trzeba było rywalowi oddać 3 punkty za darmo …
 
Leszek Rosiński: Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego też przede wszystkim pracujemy nad atmosferą w drużynie, a także nad odpowiednimi relacjami na linii zarząd klubu – trener – drużyna. Chcę aby zawodnicy tworzyli naprawdę zgrany kolektyw.
 
Życie Pabianic: Ma Pan zamiar korzystać z usług zawodników drużyny juniorów, która lideruje w swojej lidze, czy też raczej woli Pan stawiać na seniorów, a juniorom pozostawić skupienie się na grze o awans do ligi wojewódzkiej ?
 
Leszek Rosiński: Z pewnością będę korzystał z usług wyróżniających się juniorów. Dostaną oni szanse pokazania swoich umiejętności w meczach sparingowych. Będą także dostawać szanse w lidze.
 
Życie Pabianic: Czy któryś z juniorów ma Pana zadaniem szansę już niebawem na regularne występy w pierwszym zespole ?
 
Leszek Rosiński: Z pewnością, jest kilku niezłych juniorów. Na pewno mamy dwóch młodych wyróżniających się bramkarzy (Adrian Olszewski – rocznik ’93 i Damian Rzeźniczak - rocznik ’92 – przyp. redakcji), którzy już niebawem mogą stanowić o obliczu pierwszego zespołu.
 
Życie Pabianic: Czy zamierza Pan testować jeszcze jakiś zawodników ? Widzi Pan potrzebę wzmocnienia zespołu na konkretnych pozycjach ?
 
Leszek Rosiński: Martwi mnie nieco postawa linii defensywnej zespołu. Nie zamierzam jednak raczej wprowadzać już do zespołu nowych twarzy. Będę poszukiwał optymalnej pozycji na boisku dla każdego zawodnika, którego mamy w kadrze. Na poszukiwanie pozycji dla zawodników i optymalnego ustawienia całego zespołu chcę poświęcić właśnie kilka najbliższych sparingów, w których będę w tej kwestii nieco eksperymentował.
 
 
Już w najbliższą sobotę „zieloni” rozegrają kolejny mecz kontrolny, a ich rywalem tym razem będzie szósty zespół A-klasy – Orzeł Piątkowisko.