Powoli, bo powoli, ale jednak gonimy cywilizowany świat pod względem infrastruktury sportowej. Na ostatnim treningowym boisku przy „Grota”-Roweckiego, za wyburzoną halą OBT rozbłysły jupitery. Kolejne oświetlone boisko na obiektach MOSiR to dobra wiadomość zwłaszcza dla piłkarzy i trenerów Włókniarza, którzy będą mogli przeprowadzić zajęcia bez względu na to, jak szybko zapada zmrok.

Także drugie boisko treningowe MOSiR-u przeszło dość gruntowny remont i jest równiutkie jak stół. Nie ma też szpecących boisko, starych betonowych trybun.

- Jeszcze nie możemy na nim trenować. Zostanie otwarte w kwietniu - informuje Jacek Zarzycki, prezes Włókniarza.

Do pełni szczęścia brakuje pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią, by kluby z naszego miasta i ościennych gmin nie musiały jeździć na mecze i treningi do Łodzi, Konstantynowa, Zduńskiej Woli, a nawet do... Bełchatowa. Kto wie, może z czasem powstanie na MOSiR-ze piłkarska baza treningowa z prawdziwego zdarzenia?