Włókniarz Zgierz - Włókniarz Pabianice 2:1 (1:1)
1:0 – Konrad Kubasiewicz 30. min (samobój) , 1:1 - Bartosz Sendal 35. min, 2:1 – Marek Wiosna 86. min


Niestety w Zgierzu, w meczu z imiennikiem nie nastąpiła rehabilitacja „zielonych”, na którą tak bardzo liczyli wszyscy kibice. Nasi piłkarze ponieśli minimalną porażkę 1:2 z liderem. Obie bramki podopieczni Jacka Dolińskiego stracili na własne życzenie, a właściwie w obu przypadkach były to prezenty, jakie rywalom podarował ściągnięty przed tym sezonem z IV-ligowego Kolejarza Łódź bramkarz Konrad Kubasiewicz.
W 30. minucie golkiper naszego Włókniarza interweniował tak nieudanie, że w zasadzie sam wbił sobie piłkę do bramki. To jednak nie załamało naszych piłkarzy i ruszyli do ataku, co też przyniosło efekt w postaci bramki Bartosza Sendala zdobytej głową pięć minut później. Więcej bramek w pierwszej części gry nie padło, ale gra pabianiczan w tej połowie napawała optymizmem na korzystny wynik końcowy, gdyż „zieloni” toczyli wyrównany bój w meczu z liderem. W drugiej połowie gra naszego zespołu wyraźnie siadała, ale i goście nie pokazali wielkiej piłki, toteż przez długi czas utrzymywał się wynik remisowy. Jeszcze na pięć minut przed końcem wydawało się, iż pabianiczanie zdołają wywieźć cenny punkt z trudnego terenu w Zgierzu, niestety na cztery minuty przed końcem gry ponownie skiksował Kubasiewicz. Tym razem bramkarz Włókniarza tak niefortunnie odbił piłkę, że ta trafiła wprost pod nogi Marka Wiosny, a wracający po kontuzji 33-letni wyjadacz ligi okręgowej, nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem jej do siatki i zapewnieniem swojej drużynie trzech punktów. Tym samym Włókniarz Pabianice poniósł trzecią z rzędu ligową porażkę, a wliczając pucharowy mecz z Iskrą, była to czwarta przegrana z rzędu.
Można jedynie żałować, gdyż lider nie okazał się tak straszny i remis w dzisiejszym meczu był jak najbardziej w zasięgu „zielonych”, a tak piłkarze z ul Grota – Roweckiego nie dość, że stracili w ostatnich minutach 1 punkt, to jeszcze pozwolili odskoczyć swoim rywalom na 8 punktów. Do końca rundy pozostały dwa mecze i warto byłoby wywalczyć w nich sześć punktów, tym bardziej, że przeciwnicy nie będą zbyt wymagający (15. w tabeli Start Łódź i 16. MKS 2000 Tuszyn ), pozwoli to na pozostanie w czołówce. W przerwie zimowej natomiast działacze będą musieli zastanowić się nad ewentualnymi wzmocnieniami, gdyż dziś na meczu trener miał do dyspozycji zaledwie 13 zawodników, a dwóch jedynych rezerwowych stanowili: napastnik Radosław Maćczak i Patryk Olszewski, pomocnik z drużyny juniorów. Z tak wąskim polem manewru trenerowi bardzo ciężko walczyć o korzystne rezultaty.
 

Składy zespołów:

Włókniarz Zgierz: Kamil Gajda – Łukasz Kosiński, Tomasz Rolnik, Damian Ostrowski - Antoni Olszewski (75. min, Marcin Muszalak), Bartosz Kluge (46. min, Marcin Radwański) Maciej Skwirowski, Piotr Lewandowski, Michał Sobczak – Marek Wiosna, Marcin Iwan (60. min Dominik Bajon).

Włókniarz Pabianice: Konrad Kubasiewicz – Dawid Wojciechowski, Przemysław Kłucjasz, Kamil Pietraszewski, Paweł Załoga, Artur Kulik – Bartosz Sendal, Piotr Urbaniak, Rafał Kłucjasz, Kamil Zieja – Damian Kozłewski.

Żółte kartki: Paweł Załoga, Artur Kulik.

 

Wyniki pozostałych meczów 15. kolejki ligi okręgowej:

Tur Ozorków - LKS Różyca 2:1

Start Łódź - LKS Gałkówek 2:3
Krzysztof Musiał, Tomasz Łabuza - Durka, Zwoliński (dwie, w tym jedna z karnego)

PTC Pabianice - Burza Pawlikowice 4:2
Kacper Kosmala 50. min, Piotr Szynka 52. min i 80. min, Łukasz Dziąg 67. min - Mateusz Antoniak 45. min, Michał Błoch 69. min

Górnik Łęczyca - KKS Koluszki 1:0
Łukasz Laskowski

Pogoń Rogów - GKS Bedlno 3:0
Roman Kowalczyk (dwie), Norbert Duda

MKS 2000 Tuszyn - Orzeł Parzęczew 3:0

Sokół II Aleksandrów Łódzki - Stal Głowno 4:1
Bramka dla Stali: Tomasz Florczak

MKS II Kutno - Start Brzeziny 1:3
Bramka dla MKS-u: Otito Onubiyi Praise