To pierwsza wiosenna wygrana „zielonych”. Nie przyszła łatwo, choć od początku ton wydarzeniom na boisku nadawali gospodarze. Już w 2. minucie Grzegorz Gorący z bliska nie trafił do bramki. Potem Jakub Dobroszek nie sięgnął piłki głową, a Adrian Pędziwiatr wychodząc sam na sam z bramkarzem za daleko wypuścił sobie piłkę. W 33. minucie w sytuacji sam na sam Gorący trafił w nogę bramkarza, a siedem minut później po zwoleju Krzysztofa Rudzkiego piłkę odbił golkiper gości, zaś dobitkę Dobroszka zablokował obrońca. Upragniony gol padł w 44. minucie, gdy po dwójkowej akcji z Gorącym, Pędziwiatr wślizgiem wepchnął piłkę pod poprzeczkę bramki Stali.

Po zmianie stron znów zaatakował Włókniarz, lecz po centrze Gorącego Kacper Kosmala ledwie musnął piłkę czupryną. Potem „zieloni” cofnęli się do głębokiej defensywy, a w bramce kilka razy spory kunszt musiał pokazać Damian Rzeźniczak. Gospodarze próbowali, ale albo Gorący został zablokowany, albo kopnął na wysokości trzeciego piętra. W końcówce goście wreszcie wepchnęli piłkę do bramki, ale razem z Rzeźniczakiem, więc arbiter gola nie uznał.

Włókniarz: Rzeźniczak – Leonow, Maślakiewicz, Mendak, Acela – Klimek, Kosmala, Kirwiel (16. Rudzki), Dobroszek (90. Potrzebowski), Gorący – Pędziwiatr (80. Dubenkow).

Włókniarz jest 14. (17 pkt., gole: 24-44). W środę gra w Łęczycy z Górnikiem, a w niedzielę o godz. 16.00 u siebie z Włókniarzem Konstantynów.