Wszyscy liczą na efektowną inaugurację, gdyż jesienią na boisku w Sobieniu włókniarze wygrali aż 5:0. Spotkanie odbywało się w niezwykle sielskiej scenerii, bowiem walczącym o punkty piłkarzom ze zdziwieniem i zainteresowaniem przyglądały się... pasące się nieopodal dorodne krasule.

W Pabianicach futbolistom tego typu atrakcje raczej nie grożą. Włókniarz przystąpi do gry osłabiony brakiem kilku zawodników, m.in. Michała Kacprzyka, Mateusza Klimka i Artura Kulika.

Trener Jacek Włodarczewski z pewnością będzie musiał się nieco napocić, zestawiając podstawową jedenastkę. Jednak Włókniarz jest liderem A Klasy, nie kryje swoich aspiracji (awans do ligi okręgowej), zatem przegrywać z czwartą ekipą tej ligi po prostu mu nie przystoi. Tym bardziej, że na własnym boisku pabianiczanie nie stracili jeszcze punktu.