UKS SMS Łódź – Włókniarz Pabianice 0:2 (0:0)

Bramki: Przemysław Rosiński i Bartosz Sendal po 1.
 
Mecz odbył się na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Łodzi przy ul. Milionowej 12. W spotkaniu trener Włókniarza dał szansę zaprezentowania swoich umiejętności kolejnemu zawodnikowi z drużyny juniorów. Tym razem był to 19-letni pomocnik – Adrian Usiak, który co prawda w rundzie jesiennej bieżącego sezonu ani razu nie wystąpił w drużynie seniorów, za to wiosną sezonu 2008/09 za kadencji Jacka Dolińskiego był podstawowym graczem pierwszego zespołu, zaliczając 12 spotkań w „okręgówce”. Ponownie szanse występu otrzymał także 17-letni bramkarz – Adrian Olszewski, któremu przyjdzie mierzyć się z o rok starszym od siebie Damianem Rzeźniczakiem o pozycję bramkarza nr 2. W meczu przeciwko swoim byłym kolegom zagrał także testowany Mariusz Maras. Po nieobecności w ostatnim sparingu powrócił Kamil Zieja. Po raz pierwszy od dłuższego czasu wystąpił także Mateusz Jakubowski. W sumie trener „zielonych” miał do dyspozycji w tym spotkaniu 17 zawodników, brakowało m.in. Artura Kulika, Kamila Pietraszewskiego, Miłosza Stężyckiego, Radosława Maćczaka i przede wszystkim Damiana Kozłewskiego oraz Piotra Urbaniaka, którzy są zawodnikami pierwszego składu. Ponownie jednak zawodnicy Włókniarza pokazali, iż nieobecność Kozłewskiego nie jest dla nich większym problemem i potrafią zwyciężać także bez swojego super snajpera.
Dziś zdobywanie bramek wzięli na swoje barki nominalni skrzydłowi, czyli Przemysław Rosiński i Bartosz Sendal, którzy po razie w drugiej części gry pokonali bramkarza łódzkiej drużyny i zapewnili „zielonym” kolejną, piątą już (w szóstym meczu) sparingową wygraną. Po stracie bramek gospodarze próbowali odrobić straty, ale nie potrafili poradzić sobie z dobrze dysponowaną linią defensywną naszego zespołu. Co ciekawe Sendal to były młodzieżowy mistrz Polski w barwach UKS SMS Łódź, trafieniem tym więc nieco przypomniał się trenerom z łódzkiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego.
Dotychczasowy bilans bramkowy Włókniarza w grach kontrolnych to 18:3. Czwarty zespół „okręgówki” po rundzie jesiennej dwukrotnie wygrywał 2:0, po razie 5:0, 5:1 i 4:1, poniósł też jak na razie jedną porażkę (0:1 z LKS Różyca). Jak widać Włókniarz imponuje grą w obronie (zaledwie pół bramki straconej na mecz, a maksymalna strata w jednym meczu to 1 gol), a ze zdobywaniem bramek również nie ma większych kłopotów (średnio 3 bramki na mecz). Należy mieć nadzieję, iż nowy trener dobrze przygotowuje „zielonych” do boju o awans do IV ligi.