W 5. kolejce rundy rewanżowej pabianiccy szczypiorniści wybrali się do Radomia na mecz z dzierżącą „czerwoną latarnię” ekipą Delty. Mimo kłopotów kadrowych, Pabiks był faworytem w starciu z drużyną, która w tym sezonie nie odniosła jeszcze żadnego zwycięstwa. Całe spotkanie było bardzo wyrównane. Na 6 minut przed końcem gospodarze prowadzili tylko jedną bramką (25:24). Spotkanie fatalnie sędziowali debiutujący w tej roli arbitrzy z Zamościa. Najpierw nie uznali dwóch prawidłowo zdobytych dla Pabiksu goli, a później dwukrotnie na ławkę kar odesłali Tomasza Mielczarka. Kolejnym usprawiedliwieniem dla naszych piłkarzy był fakt, iż Włodzimierz Stawicki miał do dyspozycji tylko dziewięciu zawodników. Brak Dariusza Wróbla, najlepszego strzelca zespołu w tym sezonie, dał się nam we znaki. Ciężar zdobywania bramek spoczął na barkach niespełna dziewiętnastoletniego Michała Kaflaka. Młody skrzydłowy rzucił outsiderom 7 bramek.
Pabiks: Grzegorz Brański, Marcin Zajkiewicz - Michał Kaflak – 7, Włodzimierz Stawicki 6, Damian Pieczyński 6, Marcin Trojanowski 3 Łukasz Dumka 2, Tomasz Mielczarek 1, Sebastian Stawicki.

Następny mecz Pabiks rozegra 13 marca o godz. 18.00 w hali Gimnazjum w Ksawerowie z AZS UMCS Lublin.