MKS Wieluń – SPR Pabiks Pabianice 31:27 (17:13)

Obie drużyny stworzyły wspaniałe widowisko, tylko szkoda że panowie sędziowie chcieli włączyć się do tego spotkania i zaznaczyć, że nie zawodnicy są najważniejsi, tylko oni.

Od samego początku na parkiecie trwała wyrównana, zażarta walka. Wynik cały czas oscylował koło remisu. Wydaje się, że najważniejszym momentem meczu był okres między 17. i 19. minutą, kiedy Pabiks grał w przewadze jednego zawodnika i ten okres meczu przegrał 0:3. W 24. min wielunianie osiągnęli największe prowadzenie 15:10. W następnych dwóch minutach rzuciliśmy dwie bramki i przegrywaliśmy 12:15. Jednak gospodarze nie pozwolili nam na więcej i do przerwy prowadzili 17:13.

W drugiej połowie mecz był bardzo wyrównany i kiedy łapaliśmy odpowiedni rytm meczowy, to panowie sędziowie karali nas dwuminutowymi karami, albo dyktowali rzuty karne. Warto zaznaczyć, że w całym meczu MKS wykonał 12 rzutów karnych, a Pabiks tylko 3. Na domiar złego Damian Pieczyński w 47 min. otrzymał trzecią dwuminutową karę i do końca spotkania nie mógł już grać.

Ostatecznie pabianiczanie przegrali 27:31.

W niedzielę w Powiatowej Hali Sportowej przy II LO o godz. 15.00 Pabiks podejmować będzie KS Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka.

Pabiks: Kacper Łuczyński, Marcin Grzanka, Marcin Zajkiewicz – Bartosz Gościłowicz 8, Marcin Trojanowski 8, Grzegorz Gozdalski 3, Przemysław Borsuk 3, Kamil Stegliński 2, Seweryn Tosik 1, Damian Pieczyński 1, Łukasz Bagiński 1, Jakub Walocha, Michał Kaflak, Daniel Zajączkowski, Adam Pietrzykowki, Sebastian Stawicki.