Pierwszą bramkę w spotkaniu rzucili przyjezdni (Przemysław Pawelczuk), ale po trafieniach Bartosza Gościłowicza i Radosława Matyjasika to my prowadziliśmy 2:1. W 10. min  prowadziliśmy 6:4, pomimo że mieliśmy wiele dogodnych sytuacji do podwyższenia rezultatu. Akademicy dość szybko wyrównali i w 14. minucie doprowadzili do remisu 6:6.  Nasi zawodnicy nadal grzeszyli skutecznością i w 20. minucie znów był remis 9:9. Od tego momentu rozegrał się Marcin Trojanowski i trzy kolejno rzucone przez niego bramki pozwoliły nam wyjść na trzybramkowe prowadzenie (25. minuta 12:9). Do końca pierwszej połowy pabianiczanie utrzymywali bezpieczne prowadzenie i na przerwę schodzili prowadząc 14:11.

Po zmianie stron nasi zawodnicy nie potrafili skutecznie wykończyć wyśmienitych sytuacji bramkowych i przyjezdni w 35. minucie doprowadzili do remisu 15:15. Zawodnicy Pabiksu nie wykorzystywali rzutów z linii siedmiu metrów.  Goście stopniowo zaczęli „odjazd” i w 50. minucie prowadzili 22:19. Jeszcze cień nadziei na korzystny wynik dały dwie bramki Łukasza Pielesiaka (58. minuta 23:25), ale celny rzut karny wykonywany przez Velriego Lotusa pozbawił nas złudzeń. W całym spotkaniu nasi zawodnicy nie rzucili 26 sytuacji sam na sam z bramkarzem. Przy takiej skuteczności nie da się wygrać meczu.

Pabiks ma teraz dwutygodniową przerwę i dopiero 21 lutego jedzie do Płocka na mecz z Orlenem Wisłą II, gdzie o punkty będzie bardzo ciężko.

Pabiks: Tomasz Wężyk, Kacper Łuczyński – Bartosz Gościłowicz 10, Marcin Trojanowski 5, Łukasz Pielesiak 3, Radosław Matyjasik 3.Przemysław Borsuk 1, Jakub Walocha 1, Bartłomiej Kiełbasiński 1, Adrian Nowicki 1, Grzegorz Gozdalski, Sebastian Stawicki, Łukasz Pietrzykowski, Marcin Andrysiak, Daniel Zajączkowski, Michał Kaflak.