Dlaczego? O zmianie obywatelstwa przez pabianiczankę pisaliśmy TUTAJ. Polski Związek szermierczy wyraził zgodę na start szablistki w barwach USA na igrzyskach, jeśli zawodniczka odda nakłady poniesione przez PZSzerm na przygotowania do olimpiady. Działacze wyliczyli kwotę 185 tysięcy złotych.

Pomoc szablistce obiecali sponsorzy amerykańskiej kadry, którzy zaoferowali zapłatę żądanej kwoty nie w gotówce, lecz w sprzęcie. Zgodę na to musiał wydać Polski Komitet Olimpijski. Gdyby PKOl zdecydował się na taką formę zapłaty, pabianiczanka – już w barwach USA – pojechałaby na swoją piątą olimpiadę, wyrównując rekord Ireny Szewińskiej.

Tymczasem PKOl wystąpił do PZSzerm z prośbą o rekomendację na start Shelton w barwach USA podczas olimpiady w Tokio. Polski Związek szermierczy rekomendację jednak cofnął, chociaż w styczniu… głosował zupełnie inaczej. Polski Komitet Olimpijski poparł stanowisko związku. Efekt? Na tę chwilę pabianiczanka na igrzyska nie jedzie.

Prawdopodobnie wpływ na taką decyzję szermierczej centrali miały krytyczne wypowiedzi szablistki pod adresem związkowych działaczy.

Czy 37-latka padnie ofiarą zemsty działaczy i zapłaci słoną cenę za gorzkie słowa wylewane pod adresem Polskiego Związku Szermierczego? Amerykańska federacja z pewnością zrobi wszystko, by Shelton pomogła amerykańskiej drużynie na olimpiadzie w Tokio. Czy jednak ma wystarczającą moc, by zmienić niekorzystną decyzję polskich działaczy?