Skosił rowerzystkę… drzwiami auta

utworzono: 2017-10-18 14:14:50
ostatnia modyfikacja: 2017-10-18 20:12:46
autor:

Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło na ul. Moniuszki. Kierowca volkswagena, wysiadając z auta, zatarasował drogę rowerzystce. Kobieta wjechała w otwarte drzwi samochodu.

Stało się to we wtorek po godzinie 13.00. Nikt na szczęście poważnie nie ucierpiał. Za nieostrożność kierowca volkswagena został ukarany mandatem.




Komentarze do artykułu: Skosił rowerzystkę… drzwiami auta

Nasi internauci napisali 4 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

chwila
komentarz dodano: 2017-10-20 12:20:38
z IP: 37.249.130.*
ale Ty też masz rację - nie raz widziałam takie sytuacje - jak można otworzyć drzwi od auta nie patrząc w lusterka?!
balau
komentarz dodano: 2017-10-20 11:33:33
z IP: 84.10.122.*
To prawda rowerzysta nie ma prawa jechać chodnikiem. Gdyby jechała ulicą ,to byś ją zobaczył. Ja jechałem ulicą, a cymbał był w aucie stojącym na ulicy. Za słuchawki na uszach 1000 zł kary, k...wa się jedno z drugim nauczy. Obowiązkowy kask i dobre oświetlenie, a nie tylko kierowców ścigać!
chwila
komentarz dodano: 2017-10-20 10:21:13
z IP: 37.249.130.*
balau
znam sytuację - kierowca wyjeżdża z kamienicy, po lewej i po prawej ma ścianę - nie widzi co się dzieje na chodniku - wyjeżdza powoli i w momencie kiedy maska znajduje się już na chodniku ( a kierowca nadal nie iwdzi chodnika tylko ścianę) najeżdża na nią rowerzystka. Kierowca wzywa policję - mandat dostaje kierowca i rowerzystka, która dodatkowo miała słuchawki w uszach. Po roku czasu rowerzystka próbuje wyłudzić odszkodowanie. Czy to jest fair?
balau
komentarz dodano: 2017-10-19 23:10:46
z IP: 84.10.122.*
Moniuszki znam. 8 lat temu koleś mnie tak załatwił. Jechałem rowerem w stronę rynku. Cymbał nagle otworzył drzwi od swojej fury. Moment i leciałem, dwa metry do przodu na łeb. Dobrze, że miałem na głowie kask. Huknąłem z taką siłą, że lekko pękł. Palce jednej ręki miałem powybijane. Cymbał drzwi nie mógł zamknąć, bo się lekko wygięły. Mój błąd, byłem oszołomiony i nie wezwałem policji, a cymbał popłakał się, przepraszał i odjechał.....





Nasze najnowsze video

Runmageddon Pabianice




ad



facebook