Lider ma głowę na karku

MKS 2000 Tuszyn – Włókniarz Pabianice 0:3 (0:2)

utworzono: 2010-10-27 07:45:10
ostatnia modyfikacja: 2010-10-27 11:34:48
autor: Kozłowski Mateusz

 

Bramki: 0:1 – Rafał Sulima 30. min, 0:2 – Krystian Wielemborek 34. min, 0:3 – Krystian Wielmborek 49. min.
 
„Zieloni” zrobili to, co do nich należało i zasłużenie wywieźli trzy punkty ze stadionu miejskiego w Tuszynie, gdzie ich rywalem był przedostatni w tabeli MKS. Wynik w tym spotkaniu ani przez chwilę nie był zagrożony, choć oczywiście do momentu udokumentowania przewagi w postaci bramek gospodarze grali ambitnie, później opadli już z sił. Co ciekawe, wszystkie trzy bramki pabianiczanie zdobyli po strzałach głową. Można powiedzieć, że zagrali w tym meczu z głową w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po 30. minutach gry z rzutu rożnego dośrodkowywał Ireneusz Grącki, a najwyżej do piłki wyskoczył Rafał Sulima i skierował ją do siatki. Włókniarz poszedł za ciosem i po niespełna pięciu minutach było 2:0. Tym razem Ireneusz Grącki dośrodkowywał z rzutu wolnego, a celnym uderzeniem głową popisał się Krystian Wielemborek. Wreszcie tuż po wznowieniu gry po zespołowej akcji ładnym dośrodkowaniem Wielemborka obsłużył Marcin Kluch, a ten pierwszy wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Po zdobyciu trzeciej bramki tempo gry nieco spadło, widać było, że pabianiczanie chcieli dowieźć wynik do końca jak najmniejszym nakładem sił. Trener Leszek Rosiński postanowił natomiast dać szansę gry zawodnikom, którzy dotychczas grali mniej. W obliczu takiego meczu żałować można jedynie żółtych kartek, których gromadzenie grozi wykluczeniem z gry w przyszłości. Aż trzech zawodników Włókniarza ukaranych zostało żółtymi kartonikami, najbardziej szkoda kartki dla Klucha, która była po prostu głupia – otrzymał ją za odkopnięcie piłki po gwizdku. Najważniejsze są jednak kolejne trzy punkty i utrzymanie przewagi nad resztą stawki. Jak podkreślił szkoleniowiec „zielonych”: „nasz cel na trzy ostatnie mecze to komplet punktów”. Łatwo nie będzie, ale jeśli Włókniarz chce utrzymać kilkupunktową przewagę nad resztą stawki, musi tego dokonać.
 
Włókniarz: Rzeźniczak Sowiński (46. min, K. Kita), P. Grącki, Jędras (79. min, Usiak), KacprzykJanasiak, I. Grącki, Sulima (60. min, Urbaniak), Kulik (63. min, Kozłewski) – Kluch, Wielemborek.
 
Żółte kartki: Kulik, K. Kita, Kluch.
 
W najbliższą sobotę o godz. 14.00 Włókniarz podejmie u siebie zawsze groźne rezerwy III-ligowego MKS-u Kutno.

 




Komentarze do artykułu: Lider ma głowę na karku

Nie ma komentarzy do tego artykułu.

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj



ad



Nasze najnowsze video

Święto Pieczonego Ziemniaka 2017




ad



facebook