Zaczęło się od projektu w Budżecie Obywatelskim. Wybieg dla psów w parku Wolności był pomysłem na zagospodarowanie środków z kasy Urzędu Miejskiego w 2015 roku. Przegrał z innymi realizacjami.

- Niestety, zadanie poniosło druzgoczące fiasko - oceniała wtedy inicjatorka akcji. - Wygrały w głównej mierze te projekty, z których nikt z nas nigdy nie skorzysta. Chyba, że jesteście uczniami szkół podstawowych... Dziękuję wszystkim za oddane głosy. Nie wiem czemu ten projekt miał tak wielu przeciwników, ale widać, że Pabianice nie dojrzały jeszcze do takich inwestycji.

Lata mijają, a właściciele psów w mieście nie milkną. Raz na jakiś czas temat wraca.

- Czy możecie poruszyć temat wybiegu dla psów? Jest potrzebny, jeśli nie w parku, to w innym wolnym miejscu - mówi Monika Nowacka, wolontariuszka pabianickiego schroniska, prywatnie właścicielka owczarka niemieckiego.

Temat wybiegu podchwycił radny miejski z PiS, Antoni Hodak. Wystosował interpelację do prezydenta w tej sprawie:

"Wybiegi z powodzeniem funkcjonują już w innych miastach, m.in. w Łodzi, Krakowie, Warszawie, Toruniu, Szczecinie czy Stargardzie. Myślę, że nie ma przeszkód, a wręcz byłoby korzystne, aby taki obiekt powstał również w Pabianicach" - czytamy w uzasadnieniu.

Czy pomysł przejdzie? Pozostaje czekać na odpowiedź prezydenta. Tę poznamy najpóźniej w terminie 14 dni roboczych.