Do redakcji napisała kibicka z Ostrowa Wielkopolskiego. Wspomina czasy, gdy pabianicka koszykówka była ekstraklasą z krwi i kości – emocje, poziom, pełne hale, prawdziwa marka. Dlatego dziś trudno jej pojąć, jak miasto wielkościowo podobne do Ostrowa znalazło się w sportowej… otchłani.