Ten grzyb to (naszym zdaniem) żółciak siarkowy, To jak podaje wikipedia, ciekawa jadalna huba. Owocniki wyrastają na żywych lub martwych drzewach liściastych.
Zwykle są to drzewa wolno rosnące – w parkach, sadach i przy drogach.

My znaleźlismy go na wierzbie rosnącej przy ul. Partyzanckiej. Żeby go zebrać, trzeba by na Partyzancką udać się z długą drabiną lub podnośnikiem. Rośnie dość wysoko na pniu wierzby.

Jak podają "grzybiarze" żółciak siarkowy nie nadaje się do jedzenia na surowo. Anglicy nazywaja go kurczakiem leśnym, ale nie smakuje jak kurczak, bardziej jak tofu. Jest raczej ciężkostrawny.