Dlaczego to niewielkie, położone u stóp Karkonoszy miasteczko przyciąga tłumy i z biegiem lat nie traci swojej popularności? Postaramy się temu przyjrzeć.

Gdy pierwszy raz przyjechałam do Karpacza, zaskoczyły mnie kręte, wąskie, górskie drogi, które biegną przez całą miejscowość. Można się pogubić! Ale że miasteczko jest naprawdę małe, bo liczy około 5.000 mieszkańców, kilka spacerów wystarczyło, by problemy z dotarciem od punktu A do punktu B zniknęły. Po tych pierwszych niewielkich zdumieniach geografią Karpacza przychodzi czas na poszukiwanie jego uroków, a tych – uwierzcie mi – jest mnóstwo! Od mojego pierwszego przyjazdu tutaj minęło 7 lat. Od tamtej pory jestem tu każdego roku i za każdym razem odkrywam to miejsce na nowo.

Atrakcje Karpacza w pigułce

By nieco ułatwić Wam przebrnięcie przez opisy poszczególnych miejsc w Karpaczu, które warto zobaczyć, postanowiłam uszeregować je w kolejności alfabetycznej. A więc, zaczynajmy!

Anomalia grawitacyjna – w tym miejscu jezdni ul. Strażackiej samochody jadą pod górkę! Sama widziałam i to nie raz. Jak to możliwe? Eksperci wyjaśniają, że to nie żadne cuda, a złudzenie optyczne – w rzeczywistości droga, choć prowadzi w górę rzeki, obniża się po zboczu doliny.

Dziki wodospad – w tym pięknym miejscu na brzegu lasu postawiono zaporę na Łomnicy. Efektem jest wodospad, przy którym każdego roku tysiące turystów robią sobie zdjęcia. Uwaga, ślisko!

Karkonoskie Tajemnice – w tym interaktywnym muzeum pod patronatem nieco przerażającego Ducha Gór (stoi przed wejściem do przybytku) dzieciaki małe, duże i całkiem dorosłe na pewno nie będą się nudzić. Czeka tam na nie moc atrakcji, szczególnie w podziemiach!

Kolejka linowa na Kopę – osobiście wolę się wspinać, ale będąc w Karpaczu warto choć raz skorzystać z kolejki wagonikowej, od której już tylko 2,5 km dzieli nas do szczytu Śnieżki. Uwaga, przygotujcie się na spore kolejki do tej kolejki!

Muzeum Techniki i Budowli z Klocków Lego – kolejna gratka dla dzieciaków. Odwiedziny w tym miejscu to frajda nie tylko dla miłośników Lego, ale też fanów nowinek technologicznych. Powód? Te klocki się ruszają!

Śnieżka – jak dla mnie jeden z najpiękniejszych górskich szczytów w Polsce. 1.602 m n.p.m. stoi kapsuła przypominająca statek kosmiczny. Mieści się tam obserwatorium i restauracja. Sprawdźcie sami, co jeszcze znaleźć można na Śnieżce.

Świątynia Wang – moje ulubione karpackie miejsce. Jego centrum jest kościół, ale to, co mnie tam urzeka, mieści się wokół świątyni. Ten ogród, wiecznie kwitnące drzewa – bajka!

Z czego jeszcze słynie Karpacz

Weekend w Karpaczu to mało na odwiedzenie wszystkich atrakcji tego miasta, których jest dużo więcej, niż opisałam. Mimo tego, że czas nas goni, zjeść gdzieś w Karpaczu trzeba, dlatego przyjrzymy się bliżej jeszcze jednemu miejscu. To restauracja Sowiduch, gdzie nie tylko smacznie zjemy, ale też będziemy mieli okazję na własne oczy zobaczyć, jak przebiega cały proces tworzenia piwa i to nie byle jakiego, ale jedynego lokalnego piwa w Karpaczu! Warto poznać jego smak, tym bardziej, że sama restauracja, choć nowa, to miejsce magiczne. Staropolska, bogata kuchnia z kwaśnicą pasterską i golonką w piwie, niesamowity regionalny klimat i to przestronne, a jednocześnie przytulne miejsce, które szczerze polecam całym rodzinom!