ad

Po żniwach 1820 roku młodych mężczyzn z Pabianic i okolicznych wiosek wezwano przed komisję wojskową. Nasze miasto leżało wówczas w powiecie szadkowskim ze stolicą w Szadku (34 km stąd). O wyznaczonej porze wyznaczeni młodzieńcy pomaszerowali „na komisję”, by nie spadła na nich kara ciężkiego wiezienia za rejteradę. Wśród poborowych był 18-latek z Łaskowic – syn włościanina gospodarującego na 4 morgach ziemi. Gdy chłopak o imieniu Wojciech stanął przed komisarzem wojennym W. Gentzem, zbadał go lekarz powiatowy Stanisław Skulski. Poborowy z Łaskowic był zdrowy i silny, nadawał się do armii. Doktor spytał go o nazwisko, gdyż chciał wypisać świadectwo medyczne. Wtedy poborowy Wojciech rzekł, że nazywa się… Kopernik.

- To możeś z tych Koperników, co to wydali na świat wielkiego polskiego astronoma? – zażartował lekarz.

- Tak, panie – z powagą odparł młodzieniec. – Dziadek powiadał, że ów słynny w całym świecie Kopernik z naszej pochodził familii.

Doktora Skulskiego „zamurowało”. Długo i uważnie przyglądał się młodemu Kopernikowi z Łaskowic. Miał wrażenie, że rysy twarzy poborowego są bardzo podobne do rysów twarzy astronoma Mikołaja Kopernika, namalowanego na obrazie wiszącym w warszawskim Zamku Królewskim. Doktor parokrotnie podziwiał zamkowy portret Mikołaja Kopernika, bo regularnie bywał w Warszawie. Zauważył również, iż młodzian z Łaskowic i astronom z portretu mają ten sam kolor oczu.

Niedługo potem doktor Stanisław Skulski przyjechał do Pabianic, skąd bryczką zawieziono go do Łaskowic. Był bardzo ciekaw, czy ród toruńskich Koperników wywodzi się znad Dobrzynki. Odpowiedzi na to pytanie doktor szukał w gminnych dokumentach sprzed kilku wieków oraz w rozmowie z łaskowickiem sołtysem, który rzekł:

- Koperniki żyją tu od niepamiętnych czasów, panie. To ród zacny, pracowity i uczciwy jak mało który.

Wieści o Kopernikach spod Pabianic dotarły też do Romana Hubickiego - sędziego trybunału cywilnego województwa kaliskiego (nasze miasto leżało wtedy w granicach województwa kaliskiego). Sędzia łatwo ustalił, że zapiski o narodzinach mieszkańców wsi Łaskowice muszą się znajdować w parafialnych księgach kościoła św. Mateusza w Pabianicach, gdyż Łaskowice zawsze należały do pabianickiej parafii. Jednak na metryki z okresu narodzin Mikołaja Kopernika (około 1473 roku) sędzia nie natrafił. Powód? Brakowało ksiąg parafialnych z XV wieku i wcześniejszych, zniszczonych przez wielki pożar miasta. Hubicki szukał więc w księgach ocalałych – tych z późniejszych wieków.

Czy Kopernóg to Kopernik?

Wkrótce Roman Hubicki znalazł potwierdzenie, że już setki lat temu w Łaskowicach i Pabianicach żyła katolicka rodzina Kopernogów lub Kopernigów (nazwisko to pisano rozmaicie, gdyż nie było jednolitych reguł pisowni). W kościelnych archiwach parafii św. Mateusza znalazł się akt ślubu włościanina Pawła Kopernoga, datowany na 1653 rok. Następnie w dokumentach z 1683 roku sędzia doszukał się informacji o Wachu Kopernogu, a w zapiskach z XVIII wieku - o mieszkających w Łaskowicach: Wawrzyńcu Kopernigu i Piotrze Kopernogu.

W niektórych przeglądanych archiwach pojawiało się nazwisko Kopernik. Sędzia podejrzewał, że być może Kopernogowie i Kopernigowie byli jedną i tą samą rodziną spod Pabianic, której nazwisko ustawicznie „przekręcano” zarówno w księgach gminnych, jak i parafialnych. Tak czy inaczej, sąsiedzi z Łaskowic i krewni z Pabianic nazywali ich Kopernikami.

Zdaniem sędziego Romana Hubickiego Kopernikowie spod Pabianic mogli mieć coś wspólnego z wielkim astronomem - Mikołajem.

Hubicki doszedł do wniosku, że w XIV lub XV wieku, gdy ziemia pabianicka należała do księży z kapituły krakowskiej, któryś z zarządzających nią kanoników mógł zabrać do Krakowa jednego z małych Kopernogów mieszkających nad Dobrzynką. Po co? By, za zgodą ubogich rodziców chłopca, zapewnić mu byt i solidne wykształcenie. Z tegoż młodzieńca mógł wyrosnąć w Krakowie przodek (najprawdopodobniej dziadek) „nieśmiertelnej sławy astronoma Mikołaja Kopernika” – jak twierdził Roman Hubicki.

Relacje ze swych poszukiwań sędzia starannie spisał w lipcu 1822 roku, opatrując je tytułem: „Uwagi nad doniesieniem pana Skulskiego o istnieniu rodziny Koperników w Łaskowicach”. Jakiś czas potem trafiły one w ręce historyka z Uniwersytetu Warszawskiego, profesora Adriana Krzyżanowskiego – badacza żywota astronoma Mikołaja Kopernika.

 

Przysłał go sam król?

Profesor Krzyżanowski był zachwycony odkryciem sędziego. Niezwłocznie podjął własne badania – tym razem krakowskich dziejów Mikołaja Kopernika oraz ojca i dziadów astronoma. Szukał związków Kopernika z okolicami Pabianic.

Po kilku latach prof. Adrian Krzyżanowski ogłosił odmienną tezę – wręcz zadziwiającą. Podał mianowicie, iż dziad astronoma Mikołaja Kopernika (także o imieniu Mikołaj) nie pochodził spod Pabianic, lecz… przywędrował do naszego miasta z Krakowa i tutaj założył liczną rodzinę. Miał go przysłać do Pabianic sam król Polski – z misją specjalną (na spotkanie poselstwa z Czech). W późniejszych latach tenże Mikołaj wielokrotnie przyjeżdżał do Pabianic z polecenia kapituły krakowskiej, przywożąc pisma dla rządcy zamku nad Dobrzynką i nadzorując coroczne jarmarki – dowodził profesor.

Uczony Krzyżanowski rozważał też drugą możliwość – że któryś z łaskowickich chłopów przybrał sobie zasłyszane w Pabianicach nazwisko Kopernik (od dziada astronoma) – co w tamtych czasach nie było rzadkością. A potem posługiwał się cudzym nazwiskiem, nadając je swym synom i wnukom.

W pracy historycznej prof. Adriana Krzyżanowskiego można przeczytać, iż: „Dziadowi astronoma naszego nie były obce Pabianice, dokąd miał się udawać na zaprowadzone do tego miasteczka przez króla Jagiellona czeskie nabożeństwo, użyty będąc do pewnych poruczeń przez kapitułę krakowską, do której dobra pabianickie należały. Wieś Łaskowice jest ojczyzną żyjącej jeszcze dotąd rodziny kmiecej Kopernogów lub Kopernigów, której nazwisko mogło być pochwycone, jak to się zdarza między naszym ludem, od Koperników krakowskich, gdy ci przebywali w dobrach pabianickich”.

W latach 1860-1873 do Pabianic zjeżdżali również księża z Krakowa, zaciekawieni wieściami o rodzie tutejszych Koperników. Był wśród nich ksiądz Ignacy Polkowski, kanonik kapituły krakowskiej i wybitny bibliograf astronoma. Zażyczył on sobie obejrzeć w kościele św. Mateusza księgi parafialne od XIV wieku. Chciał znaleźć w nich metryk rodu Koperników.

„Pabianickie” wspomnienia kanonika Polkowskiego zawierają następujący zapisek: „W marcu roku 1871 roku udałem się z prośbą do księdza wikariusza z Pabianic, ażeby przepatrzył księgi kościelne z lat dawnych, czy w nich nie znajdzie jakiej wiadomości o Kopernikach. Jakoż po upływie kilku miesięcy ksiądz Szlosman w korespondencji z Pabianic obszerny podał artykuł o Kopernikach zamieszkałych w Łaskowicach”.

  

Wikary niczym detektyw

Jak się okazało pabianicki wikary Roman Szlosman (1832–1898) już wcześniej, na własną rękę, przeglądał parafialne księgi ze św. Mateusza. Pochylał się zwłaszcza nad metrykami urodzeń i aktami ślubów – od 1624 roku, odkąd zachowały się pełne księgi. Wikary znalazł w nich blisko 60 wpisów jednoznacznie świadczących o tym, iż w Łaskowicach oraz Pabianicach żył ród Koperników, Kopernogów, Kopernigów, Kuperników lub Kopernagów.

Wikary Szlosman szukał także śladów XV-wiecznych korespondencji pomiędzy kapitułą krakowską a starostą pabianickim, w której padłoby nazwisko „Kopernik”. Dlaczego? Ponieważ w archiwalnych aktach natrafił na informację, iż jeden z pabianickich Koperników był ekonomem lub rządca zamku nad Dobrzynką.

A zatem musiał pisać coroczne sprawozdania dla właścicieli majątku, czyli księży z Krakowa. Czy owym ekonomem lub rządcą był ojciec wielkiego astronoma?

Ksiądz Szlosman pisał: „Podług wszelkiego prawdopodobieństwa przypuścić trzeba, że jeżeli kapituła krakowska używała Kopernika do załatwiania interesów swych w dobrach pabianickich, znać go musiała jako dobrego katolika (…) Tu, w Pabianicach, poznano Kopernika, oceniono jego cnoty, polecono go kapitule do załatwienia interesów, a z czasem może i Kopernik osiadł w Krakowie. Jego ojciec mógł być ekonomem lub rządcą zamku pabianickiego, a syna lepiej wychowawszy polecił kapitule krakowskiej”.

Ze skrupulatnych poszukiwań wikarego wynikało, że niemal wszyscy Kopernikowie z Łaskowic i Pabianic żyli długo, bo nawet do 80 lat. Żenili się zazwyczaj około trzydziestego roku życia i mieli po 7-9 dzieci. Utrzymywali się z pracy na roli i we młynie, byli też wozakami.

Co powiedział sędziwy Wojciech?

Wikary Szlosman pofatygował się do Łaskowic na spotkanie z 73-letnim Wojciechem Kopernogiem. Ich rozmowie przysłuchiwało się kilkoro świadków, w tym nauczyciel szkoły powszechnej i rejent. Przebieg tego spotkania ksiądz streścił w następujący sposób: „Zapytany przeze mnie Wojciech Kopernóg, czy pamięta ojca, a może i dziadka swego, nie wiedząc w jakim celu go o to pytam, odrzekł, że znał dobrze dziadka. Już miał przeszło dwadzieścia lat, gdy dziadek umarł. Tenże dziadek Marek opowiadał często, że w Toruniu urodził się, zamieszkał i umarł Kopernóg z ich familii, który był człowiekiem uczonym i w świecie znanym. Mówił oczywiście o Mikołaju Koperniku. Oświadczył tenże Marek swym dzieciom i wnukom, że od ojca i dziadka wszystko to słyszał”.

Według księdza Romana Szlosmana, sędziwy Wojciech Kopernóg nie kłamał. „Świadectwo dziś żyjącego ostatniego z Koperników jest wierzytelne, gdyż podobne tradycje często są i prawdziwe” – uważał ksiądz. I dodał: „Wojciech Kopernóg ma 73 lata, jest czerstwy, zdrowy na umyśle, mieszka w Łaskowicach, chodzi w takim wieku często do Pabianic, o milę drogi do kościoła, jest budowy wysokiej, przeto się trzyma, mówi wyraźnie i ubiera się chędogo (czysto, porządnie – przypisek ŻP)”. 

Opowieściom prostego chłopa nie dał natomiast wiary kanonik Ignacy Polkowski.

Jego zdaniem 73-letni Wojciech Kopernóg z Łaskowic kłamał, gdyż – jak napisał Polkowski – „chciał umocnić wiarę otoczenia w sławne swe pochodzenie” od Mikołaja Kopernika. Na tym zakończyły się poszukiwania korzeni Kopernika.

„Za Gomułki” Kopernik znów przywędrował do Pabianic. Tym razem na 1000-złotowym banknocie.

Józef Piłsudski w Pabianicach

Co wiemy dziś?

Współcześni historycy dowodzą, że ród Koperników pochodził ze śląskiej wsi Koperniki nieopodal Nysy. W XIV wieku kilkoro Koperników z rodzinami osiedliło się w okolicach Ząbkowic, Wrocławia, Nysy i Zgorzelca. Ich potomkowie zawędrowali także do Krakowa (około 1367 roku) i Lwowa (około 1439 roku) oraz na tereny państwa zakonu krzyżackiego (do Torunia około 1400 roku).

Ojciec astronoma - Mikołaj Starszy, wywodził się z krakowskiej linii rodu. W archiwach odnaleziono, iż w 1448 roku krakowski kupiec Mikołaj Starszy Kopernik handlował miedzią z Gdańskiem. Podczas wojny trzynastoletniej, w sierpniu 1454 roku, brał udział w negocjacjach pomiędzy kardynałem Zbigniewem Oleśnickim a Prusakami. Około 1458 roku Mikołaj Starszy przeniósł się do Torunia, gdzie w 1460 roku ożenił się z Barbarą Watzenrode, z którą miał czworo dzieci – w tym Mikołaja Młodszego (1473-1543), późniejszego astronoma. Mikołaja ochrzczono w bazylice świętych Janów Chrzciciela i Ewangelisty w Toruniu. Zamożna rodzina Koperników miała w Toruniu kilka kamienic. Śladów Pabianic i Łaskowic w dziejach tych Koperników nie ma.

Roman Kubiak

DO LEKTURY:

Tęga głowa z Pabianic rodem - prof. Andrzej Pszenicki