Dziś od rana strażnicy miejscy rozdawali maseczki mieszkańcom Pabianic. Pojawili się m.in. na targowisku na Bugaju i przypominali pabianiczanom o nowych przepisach wchodzących w życie od jutra. Od soboty nie będzie już tak łagodnie, bo służby będą respektowały to, czy przechodnie w przestrzeni publicznej mają zakryte usta i nos. Pabianickiej Straży Miejskiej w „wyłapywaniu” takich osób pomoże miejski monitoring.

Zobacz też: Pabianicki sanepid nie nadąża z liczeniem chorych i odsyłaniem na kwarantannę. Cała Polska w żółtej strefie!

- Nasze kamery rejestrują obraz i go zapisują, więc przyłapana osoba nie będzie mogła się wyprzeć – wyjaśnia Tomasz Makrocki, komendant SM.

Wszelkie wykroczenia związane z nieprzestrzeganiem rozporządzenia resortu zdrowia ujawnione przez operatora monitoringu będą rejestrowane i przekazywane patrolom policji i Straży Miejskiej.

Od mandatu też nie będzie łatwo się wymigać, zwłaszcza, że jak wczoraj zapowiedział prezydent Grzegorz Mackiewicz, prosił strażników o kładzenie większego nacisku na walkę z rozprzestrzeniającym się wirusem.

- Osoby, które będą miały zaświadczenie o przeciwwskazaniach zdrowotnych do noszenia maseczek, nie będą karane. Ale muszą je mieć przy sobie – dodaje komendant.