W najbliższych miesiącach w całym kraju, podobnie jak w innych państwach Unii Europejskiej, nastąpi zmiana sposobu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej - z obecnego systemu DVB-T/MPEG-4 na DVB-T2/HEVC. Jak zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji, nowa telewizja cyfrowa to możliwość bezpłatnego odbioru większej liczby programów telewizyjnych, w jeszcze lepszej jakości obrazu (HD/UHD).

W Polsce wdrożenie nowego standardu odbędzie się etapowo, już od marca. Województwo łódzkie zmiany zacznie wprowadzać w 3. etapie – tj. od 23 maja.

Co to dla nas w rzeczywistości oznacza? Że w niektórych gospodarstwach domowych, szczególnie tych odbierających tylko bezpłatną telewizję naziemną, może przestać ona odbierać. Telewizory starszej generacji mogą po prostu nie być dostosowane do systemu DVB-T2. Z raportu Krajowego Instytutu Mediów wynika, że 2,27 mln gospodarstw nie jest jeszcze przystosowane do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej w tym standardzie.

Czy trzeba wymienić telewizor?

Jeśli niedawno kupiłeś telewizor, sprawdź w jego instrukcji, czy obsługuje nowy standard nadawania DVB-T2/HEVC. W dostosowanym odbiorniku wystarczy ponownie wyszukać programy dostępne w naziemnej telewizji cyfrowej i po sprawie.

Jeżeli korzystasz z odbioru telewizji za pomocą płatnej platformy: kablowej, satelitarnej lub IPTV, nie trzeba podejmować żadnych działań, ponieważ będziesz odbierał programy telewizyjne nadal w taki sam sposób – za pomocą tego samego odbiornika (tunera) – dostarczonego przez operatora.

Jeśli jednak masz telewizor starszej generacji, masz dwa wyjścia – wymienić go na nowy lub dokupić specjalny tuner do podłączenia pod tv.

Na szczęście zakup dekodera naziemnej telewizji cyfrowej w nowym standardzie nie nadszarpnie bardzo domowego budżetu. Większość oferowanych tunerów (podstawowych) to koszt nieprzekraczający 100 zł. Są łatwo dostępne w sklepach z elektroniką czy sprzętami RTV lub w internecie. Za bardziej zaawansowane urządzenie (np. wyposażone w system operacyjny Android) trzeba zapłacić już nieco więcej, nawet do kilkuset złotych.

Dopłata do dekodera – czy warto?

Rząd zaproponował również dofinansowanie dla gospodarstw domowych na zakup niezbędnych do odbioru telewizji tunerów. Świadczenie będzie jednorazowe, w wysokości do 100 zł i wydawane (nie w gotówce!) do końca 2022 roku. Wnioski o przyznanie świadczenia będzie można składać przez internet lub na poczcie.

- Na podstawie wniosku otrzymamy kod, który będziemy mogli zrealizować w sieci sklepów, które zgłoszą się do tej akcji – zapowiedział minister Janusz Cieszyński. - Nie wiadomo jeszcze, które sieci sklepów będą przyjmowały bon.

Jednak wiele branżowych mediów w udzielaniu dofinansowania do zakupu dekoderów dopatruje się ukrytego haczyka. Ma to związek ze zbieraniem danych użytkowników korzystających z dekodera na potrzeby ściągania abonamentu RTV. Czyli jeśli skorzystamy z dopłaty, państwo będzie miało czarno na białym, że korzystamy z odbiornika i na tej podstawie ma domagać się comiesięcznego opłacania abonamentu. Czy rzeczywiście?

Ministerstwo Cyfryzacji dementuje te domysły, twierdząc, że nowe przepisy nie mają żadnego związku z abonamentem. Uzasadnia, że dane osób wnioskujących o dofinansowanie nie będą mogły być przetwarzane na potrzeby ściągania abonamentu, co wprost wynika z treści zaproponowanych przepisów.

- Dane osobowe osób wnioskujących o świadczenie na zakup dekodera będą mogły być przetwarzane jedynie w celu realizacji programu dofinansowania. Takie zasady wynikają wprost z RODO – wyjaśnia Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. - Ewentualne odstępstwo od nich wymagałoby zgody osoby, która dane przekazuje lub wystąpienia szczególnych sytuacji, np. związanych z bezpieczeństwem narodowym. Takie przesłanki nie są zatem spełnione w przypadku wykorzystania tych danych na cele związane z pobieraniem abonamentu.

Jakich danych będzie się od nas wymagać w pisemnych wnioskach o dopłatę? To: imię i nazwisko, data urodzenia, PESEL, adres zamieszkania, numer telefonu komórkowego, adres poczty elektronicznej.