Asia Orłowska - śpiew, Jarek Lisowski - gitara, Szymek Żmudziński - trąbka, Przemek Wyrwas - bas i Robert Szymański - perkusja, występują razem zaledwie od dwóch miesięcy. Startując w eliminacjach do przebojowego programu telewizyjnego w TVN, chcieli się zabawić, ale i sprawdzić. Po cichu liczą, że będzie to furtka na wielkie sceny.

Jak w kolejce po mięso

Na casting zgłosiło się ponad 1.000 przyszłych gwiazd sceny. Przesłuchania odbywały się w Poleskim Domu Kultury w Łodzi.

- Czuliśmy się trochę jak w kolejce po mięso w stanie wojennym - opowiada Jarek. - Przyjechaliśmy o siódmej rano, a dostaliśmy dopiero 35. numerek.

Zanim wyszli na scenę, musieli wypełnić ankietę. Jedno z pytań brzmiało: "Co byś chciał robić, gdybyś był gwiazdą?".

- Napisaliśmy, że nie chcemy płacić podatków i ZUS-u - żartuje Szymek.

Przed jury, w którym zasiadała między innymi prezenterka TVN - Sandra Walter, wystąpili parę minut po dziewiątej. Zaśpiewali przebój grupy Moloko Sing It Back. Spodobali się!

Droga do gwiazd to popularny program stacji TVN, w którym debiutanci śpiewają piosenki znanych wykonawców. Gospodarzem jest gwiazdor estrady - Zbigniew Wodecki. Wokalistów i wokalistki ocenia trzyosobowe jury, któremu szefuje jedna z najlepszych polskich piosenkarek - Ewa Bem.

"Żyrandol" na głowie

Tych, którzy przeszli przez gęste sito castingu, Zbigniew Wodecki osobiście zaprasza do programu. Robi to w najbardziej nieoczekiwanych chwilach i miejscach. Aby zaskoczyć uczestników, przebierał się za fryzjera, chował w sklepowych przymierzalniach, a nawet w klatce lwa w zoo. Pabianiczan przyłapał podczas koncertu w pubie Zanzibar.

- Zdążyliśmy zagrać jeden kawałek, a tu nagle staje przed nami facet z fryzurą jak żyrandol i krzyczy: "kogo witam, kogo goszczę" - opowiada Jarek.

Wyśledzili wokalistkę

Choć Coffee Shop gra dopiero od dwóch miesięcy, muzycy grupy to starzy rockowi wyjadacze. Jarek, Szymek i Robert poznali się pod koniec lat 80. Grali wtedy w legendarnym Dyzio Blues Band.W latach 90. Jarek grywał jako Litlle Fox. Dwa razy wystąpił na festiwalu Rawa Blues - raz solo i raz z zespołem. Od dwóch lat pulsem gitary basowej wspiera go Przemek. Szymek aksamitnym dźwiękiem swojej trąbki wzbogacał brzmienie znanych zespołów z Pabianic - między innymi Tipsy Drivers. Robert Szymański walił kiedyś w bębny w Proletaryacie. Asię znaleźli w Łodzi. Zanim dołączyła do paczki zwariowanych pabianiczan śpiewała jazz w łódzkim Summer Jazz Quortet.

- Od jakiegoś czasu śledziłem jej poczynania - mówi Jarek Lisowski, założyciel i lider Coffee Shop. - Bardzo podobał mi się jej głos.

- Wiedziałam, że szukają wokalistki i zrobiłam wywiad - przyznaje się łodzianka. -Wszyscy ich chwalili.

Co powie Ewa?

Teraz zespół z Pabianic cierpliwie czeka na telefon od Zbigniewa Wodeckiego. Nie wiedzą jeszcze, jaką piosenkę zaśpiewają przed kamerami. Wiadomo tylko, że telewidzowie usłyszą na żywo jedynie głos Asi. Partie instrumentów chłopaki nagrają dzień przed występem.

- Trochę się boję tego, co o moim śpiewaniu powie Ewa Bem - przyznaje wokalistka Coffee Shop.- Będę miała tremę, bo to jedna z moich ulubionych artystek.