By zdobyć medal, Kuba musiał stoczyć aż sześć walk. Na początek uległ Filipowi Kaźmierczakowi (GKS Bełchatów) 1:4, potem pokonał Piotra Dunsta (KKS Kartuzy) 5:0, Rafała Czyżowicza (Orzeł Zalesie) 4:0, klubowego kolegę Dawida Grobelnego 5:0 i Macieja Romanowskiego (Cement-Gryf Chełm) 3:1. W walce o brąz pabianiczanin zdemolował Filipa Chrząszcza (Pogoń Ruda Śląska) 8:0 i na jego szyi zawisł medal!

- Wielkie brawa dla Kuby, bo pokazał charakter prawdziwego wojownika. Nie dość, że walczył z dokuczliwą kontuzją ucha, to jeszcze w walce o brąz przy stanie 8:0 położył rywala na plecy – nie kryje uznania Waldemar Sawosz, trener PTC. - Nie był faworytem do medalu, a mimo tego stanął na podium.

O medal otarł się także nasz najcięższy atleta, Mateusz Domagała (120 kg). W pierwszej walce pokonał 5:0 Grzegorza Maliszewskiego (Akademia Sportu Baniocha) 5:0, potem uległ 2:3 Filipowi Nowaczykowi (Grunwald Poznań), po czym pokonał 3:1 Kacpra Trocia (Cement-Gryf Chełm). Dzięki wolnemu losowi Mateusz stanął w szranki do walki o brąz. Po niezwykle wyrównanym starciu okazał się gorszy od Mateusza Karecińskiego (Olimpijczyk Radom) 7:9.

- Mateusz także zasłużył na słowa uznania. W starciu o brąz przegrał z bardzo dobrym zawodnikiem, a we wcześniejszych walkach dał z siebie wszystko – ocenia Sawosz. - On ma dopiero 18 lat, a przyszło mu walczyć ze starszymi i bardziej doświadczonymi rywalami.

Po cichu wszyscy liczyli na to, że o medal powalczy Dawid Grobelny (84 kg). Jednak w pierwszej walce uległ Oskarowi Czyżewskiemu (Sobieski Poznań) 1:3, potem co prawda wygrał z Jakubem Jankowskim (ZTA Zgierz) 8:0 i Bartoszem Rajterem (Sobieski) 12:5, ale potem poniósł porażkę z Madajem 0:5.

- Podczas klubowych sparingów Dawid ogrywał Kubę bez wielkich problemów. Jednak podczas tego turnieju bardzo się pogubił – mówi Sawosz. - To niespodzianka in minus, Dawid zawiódł. Bo tak należy odczytywać jego 11. miejsce.

Krystian Miszaszczyk (66 kg) wygrał jedną walkę i zajął 15. miejsce w swojej kategorii wagowej, zaś Patryk Stępień (96 kg) poniósł dwie porażki i był 9.

- Wystawiliśmy tych chłopców, bo chcieliśmy, żeby zdobyli doświadczenie – przyznaje Sawosz. - Nic nas to nie kosztowało, bo zawody były rozgrywane u nas. Mamy nadzieję, że dzięki tym walkom będą wiedzieli, gdzie jeszcze tkwią w nich rezerwy.

W zawodach wzięło udział 115 zawodników z 41 klubów. PTC w klasyfikacji klubowej zajęło 9. miejsce, zaś w turnieju województw łódzkie okazało się gorsze tylko od mazowieckiego. PTC miało najmłodszą ekipę w turnieju, Grobelny ma 19 lat, reszta zawodników po 18.

- Zebraliśmy dużo pochwał za organizację tych mistrzostw – cieszy się Sawosz. - Mogę powiedzieć, że sekcja zapasów zdała egzamin. Pierwszy punkt obchodów jubileuszu 110-lecia klubu uważam za udany.

W hali powiatowej można było zobaczyć zapaśnicze legendy. Nie zabrakło m.in. mistrza olimpijskiego z Atlanty Ryszarda Wolnego czy wicemistrzów olimpijskich: Andrzeja Suprona (Moskwa) i Andrzeja Głąba (Seul).