ad

70 rodzin nie ma w kranach ciepłej wody.

- Na szczęście nie zakręcili ciepła płynącego do kaloryferów. Ale i tak zaskarżę ZWiK i ZEC o zerwanie umów - grozi mieszkaniec jednego z domów zarządzanych przez wspólnoty mieszkaniowe.

Dlaczego nie ma wody? Bo wspólnota zarządzająca jednym blokiem nie podpisała z Zakładem Wodociągów i Kanalizacji umowy na dostarczanie wody. W tym budynku jest zawór i wodomierz także dla pobliskich bloków, do których dostarczana jest ciepła woda. Dlaczego do tego doszło?

- Ta wspólnota nie chce z nami podpisać umowy, dopóki my nie wymontujemy wodomierza i nie przeniesiemy go w inne miejsce. Jeden z mieszkających tam panów upiera się, że trzeba wodomierz "wyprowadzić" z ich bloku, a kosztami obciążyć pozostałe wspólnoty - wyjaśnia Rafał Kunka, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

Stojące tutaj bloki zbudowała dawna spółdzielnia Nowa. Właściciele mieszkań i segmentów powołali później wspólnoty. A teraz nie mogą się dogadać w sprawie wodomierza.

Spotkanie z lokatorami wspólnot ma się rozpocząć w sobotę o godz. 11.00 w bloku, w którym jest wodomierz.

- To jakaś paranoja. My mamy umowy z ZEC-em i ZWiK-iem, a ciepłej wody nie mamy - denerwuje się jeden z mieszkańców. 

ZWiK odpowiada:

- Dlaczego wspólnoty od wielu miesięcy nie mogą się ze sobą dogadać? - dziwi się prezes Kunka. - Przecież to jest w ich interesie. Gdyby ktoś nie miał umowy podpisanej z elektrownią, to prądu by nie dostawał. My i tak wykazaliśmy daleko idącą cierpliwość. Bo ten problem nie powstał kilka dni temu, lecz kilka miesięcy temu.

Wszystko wskazuje na to, że ciepłej wody mieszkańcy kolorowych bloków przy ul. Smugowej nie będą mieli jeszcze przez kilka dni.

Sprawcami tego zamieszania są mieszkańcy wspólnoty przy ul. Smugowej 22k. 

- Nie nasza wina, że syndyk tak podzielił spółdzielnię, że zapomniał o sieci - mówi jedna z właścicielek nieruchomości przy Smugowej. - Dlaczego ZWiK nie informował nas w październiku, gdy pojawił się problem? Przecież my umowy mamy ze ZWIK-iem, a nie z panem z bloku 22k.

Pismo, że woda zostanie odcięta, mieszkańcy osiedla dostali 14 lutego, choć datowane jest na 9 lutego. Myśleli, że ZWiK w ten sposób tylko straszy opornych mieszkańców z 22k. Niestety, dziś rano o godz. 8.00 woda została zakręcona.

- A jeśli te rury teraz w nocy przy tym mrozie popękają, to na czyj koszt będą wymieniane? - zastanawia się kolejny mieszkaniec osiedla.

- To jakaś paranoja. ZWiK powinien już w październiku zaproponować przebudowę tej sieci, oczywiście za opłatą z naszej strony. My byśmy to przeanalizowali, zgodzili się lub nie. A tak to nikt nie wiedział, jak wyglądają rozmowy ZWiK-u z tą wspólnotą - dodaje kolejny właściciel mieszkania.

Bez ciepłej wody jest 8 bloków i kilkanaście segmentów, które przy Smugowej pobudowała spółdzielnia Nowa.

- My nie mamy gazu, żeby zamontować inne ogrzewanie wody - tłumaczą mieszkańcy.

Wspólnota 22k zbuntowała się, bo u niej w budynku jest główny wodomierz do wody ciepłej. Niestety, jego dane nie pokrywały się z kwotami, jakie płaciły wszystkie wspólnoty. Różnicę musiała porywać wspólnota 22k, dlatego nie chciała podpisać od września umowy na dostawę wody na starych warunkach. W konsekwencji od dziś wspólnota 22k nie ma wody zimnej i ciepłej.

Mieszkańcy z pretensjami wybierają się do prezydenta Zbigniewa Dychto. Mają do niego żal, że nie dba o interesy mieszkańców, którzy płacą miastu podatki, opłaty za wodę i za ogrzewanie.