Swymi zapatrywaniami na sferę finansów kościelnych podzieli się wieloletni proboszcz parafii ewangelickiej, bp Jan Cieślar. Mimo tego, że Kościół w swym zwiastowaniu odwołuje się do strefy duchowej i wydawałoby się niematerialnej, to jednak rzeczy materialne w codziennym życiu wspólnot religijnych odgrywają dość znamienną rolę. Trzeba utrzymać kościoły, plebanie, domy parafialne i różnego rodzaju instytucje charytatywne, takie jak domy opieki czy schroniska dla potrzebujących, a także zdobyć pieniądze na pensje dla pracowników, tak duchownych, jak i świeckich. Kościół potrzebuje pieniędzy, żeby funkcjonować, nie może się przy tym stać „maszynką do robienia pieniędzy”. Gdzie leży sensowna granica pomiędzy zbieraniem na zbożny cel, a wyłudzaniem pieniędzy? Kto powinien sprawować kontrolę nad wydawaniem zdobytych środków?

Niejedna debata na przestrzeni wieków toczona była na temat finansów kościelnych. Czy chrześcijaństwo powinno trzymać się ideałów ubóstwa pierwszych wieków? Wielu wierzących było tego zdania, jednym z nich był m.in. ks. dr Marcin Luter, który w XVI wieku w sposób diametralny zmienił zarządzanie finansami kościelnymi. Jaka była jego recepta na bolączki Kościoła i czy można jego idee wykorzystać także i dziś?