„Dopalacze” to termin nienaukowy, używany potocznie dla określenia grupy substancji lub ich mieszanek o rzekomym bądź faktycznym działaniu psychoaktywnym, niezamieszczonych na liście substancji kontrolowanych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii (www.dopalaczeinfo.pl).
Od sierpnia ubiegłego roku w mediach rozgorzała ostra dyskusja na temat tzw. „dopalaczy”.
W tym czasie w wielu polskich miastach zostały otwarte sklepy oferujące ich sprzedaż.
Opinie na temat szkodliwości “dopalaczy” są podzielone – przeciwnicy uważają, że są to środki szkodliwe i powinny być zakazane, konsumenci, że nie – podpierając się brakiem szczegółowych badań, a właściciele sklepów z dopalaczami oszukują społeczeństwo twierdząc, że są to wyłącznie wyroby kolekcjonerskie bądź bezpieczna alternatywa dla środków nielegalnych.
Pomijając wszelkie dyskusje na ten temat i rozbieżność zdań wydaje się jednak, że problem istnieje, i że wpływ owych środków na organizm i funkcjonowanie człowieka nie jest bez znaczenia – wystarczy przejrzeć w Internecie fora, gdzie wyrażają swoją opinię na temat ich działania użytkownicy.
Niepokojącym jest również fakt, że w ostatnim czasie w Polsce odnotowano już pierwsze przypadki zgłoszeń do szpitali (szczególnie psychiatrycznych) spowodowane używaniem „dopalaczy”, a nawet ich przedawkowaniem.
Terapeuci również alarmują – od momentu wprowadzenia tych substancji na rynek coraz więcej osób zgłasza się po pomoc, nie radząc sobie z nałogiem.
Zdaniem ekspertów zażywanie dopalaczy może powodować niekorzystne skutki zdrowotne, jak i społeczne. Istnieją również przesłanki świadczące o tym, że środki te mogą uzależniać .
Należałoby się zastanowić, czy producenci owych specyfików testują działanie swoich wyrobów, wprowadzając je do ogólnej sprzedaży - przecież nadal nie ma szczegółowych badań na temat ich szkodliwości.
Należałoby również się zastanowić, dlaczego sprzedający „dopalacze” wyłącznie w celach kolekcjonerskich (widnieje przecież na nich napis „Nie do spożycia przez ludzi”), utrzymują, iż są one nieszkodliwe dla człowieka.
Czy zażylibyśmy lekarstwo – nieprzebadane, o nieznanych właściwościach i skutkach ubocznych?
Pamiętajmy, że każdy z nas ma prawo wyboru i sam podejmuje decyzje - czy na pewno chcemy być królikami doświadczalnymi?
Jedno jest pewne - używanie wyżej wymienionych substancji stwarza realne zagrożenie.
Mimo braku szczegółowych i wnikliwych badań wiadomo, że zażywanie “dopalaczy” - podobnie jak narkotyków czy alkoholu - zmienia świadomość, zaburzając funkcjonowanie człowieka i może być niebezpieczne.
Należy pamiętać, że szczególnie narażona jest młodzież - to wśród młodych ludzi są osoby, które najczęściej poszukują szybkich i mocnych wrażeń - a konsekwencje eksperymentowania z “dopalaczami” nadal nie są do końca poznane.
W związku z powyższym, sejm przyjął nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie dnia 08.05.2009 r. i zakazał handlu środkami zawierającymi benzylopiperazynę (uznaną za substancję szkodliwą i niebezpieczną) oraz 17 innych substancji pochodzenia roślinnego.
Zbliżający się Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Narkomanii, który przypada na 26 czerwca jest dobrą okazją do refleksji i przemyśleń na ten temat.
W tym roku Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii organizuje ogólnopolską akcję profilaktyczno – edukacyjną pod hasłem „Dopalacze mogą Cię wypalić – Poznaj fakty”.
W ramach wojewódzkich obchodów, w Łodzi, 26 czerwca, odbędzie się konferencja/debata zorganizowana przez Urząd Marszałkowski i Regionalne Centrum Polityki Społecznej poświęcona tematyce „dopalaczy”.
Ważne strony:
www.narkomania.gov.pl
www.dopalaczeinfo.pl
www.narkomania.org.pl
Ogólnopolski Telefon Zaufania Narkotyki – Narkomania
0 801 199 990
Miejskie Centrum Pomocy Społecznej w Pabianicach
Punkt Konsultacyjny ds. Narkomanii HIV i AIDS przy Ośrodku Profilaktyki i Integracji Społecznej
Ul. Partyzancka 31 Tel. (0 - 42) 215 – 42 - 11
0 0
Co z tego, że posłowie zakażą używania niektórych odurzających substancji jak zaraz powstaną kolejne, i kolejne bardziej chemiczne (szkodliwsze) i posłowie mogą sobie wsadzić w DUP* te zakazy :) A pozatym w cale tak dużo młodzieży tego nie bierze w większości to panowie po 30 przewaznie w garniturkach szukają czegoś na rozluźnienie
0 0
Ciekawe są tłumaczenia, że są to środki pochodzenia roślinnego i dlatego są bezpieczniejsze. Kokaina też jest. Na zdrowie!
0 0
Gówno władze i innych powinno obchodzić co ja robię z własnym życiem. Jestem wolnym człowiekiem i jak będę chciał, to wciągnę sobie kreskę, zarajam blanta, walnę sobie 0.7L albo winko, lub pójdę na basen i wybiorę zdrowy tryb życia.
Legalizacja dla narkotyków, akcyza na fajki i alkohol won!
0 0
I tyle samo nas obchodzi co masz do powiedzenia.
0 0
A moim zdaniem dobrze, niech zakażą, przynajmniej nie będzie do tego legalnego dostępu. Oczywiście, jeśli ktoś chce sobie spaprać życie, to i tak to zrobi (jak kolega niżej), ale przynajmniej bez przyzwolenia państwa. Zastanawiająca jest jednak ta zadziwiająca skłonność człowieka do autodestrukcji.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz