ad

Pomimo potencjalnie „trudnej publiczności” ksiądz Przemysław Szewczyk ze Stowarzyszenia Dom Wschodni udowodnił, że o uchodźcach można rozmawiać spokojnie. Trzeba tylko szeroko rozumieć temat. A ten ksiądz Szewczyk zna „od kuchni”. Mieszkał w Syrii, Egipcie, Turcji czy Jordanii zanim jeszcze wybuchła tam wojna i już wtedy miał okazję pomagać migrantom.

Pierwszą część spotkania zajęło krótkie omówienie najważniejszych kwestii związanych z „problemem uchodźców”.

- Migracji towarzyszą bardzo różnorodne motywy – mówił. - Ale rozumiem też obawy i protesty Europejczyków z tym związane.

Ksiądz, wielokrotnie opierając się na własnych doświadczeniach z migrantami, opisywał ich trudny los, kłopoty z asymilacją i pracę poniżej ich wykształcenia.

- Przyjeżdżając do Europy, wcale nie mają tak łatwo – uważa. – Niejednokrotnie lekarze z Syrii pracują w krajach Unii jako dozorcy.

Apelował, by nie oczekiwać, że z dnia na dzień ci ludzie porzucą swoją tożsamość narodową czy religię i staną się chrześcijanami.

- Ale daj Boże, żeby tak się stało – zażartował.

Obecnych na sali od niedoli migrantów bardziej interesował los Europejczyków, skazanych na przyjęcie ogromnych ilości muzułmanów.

- Akurat w tej kwestii nie mamy się czym martwić - Polska nie jest celem masowej migracji – podkreślił ksiądz Szewczyk.

- Polska może bezpośrednio nie, ale jak będzie wyglądała Europa za 20-30 lat? – padło pytanie z sali. – Czy wtedy ostoja chrześcijaństwa, jaką jest nasz kraj, nie stanie się celem ataku muzułmanów?

- Znam Apokalipsę i nie patrzę w przyszłość bez lęku – odpowiedział ksiądz. – Ale jako chrześcijanin wiem, że na koniec czasów na Ziemi zapanuje królestwo Chrystusa.

Podczas dyskusji większość pytań zadawali młodzi mężczyźni z ONR-u. Podkreślali, że w sprawie przyjęcia migrantów polski rząd powinien zapytać o zgodę Polaków. Bo problem z lokalnego może stać się masowy.

- Mieszkańcy Grotnik, gdzie znajduje się ośrodek dla uchodźców, już sobie z nimi nie radzą i słusznie narzekają, że nikt nie chce im pomóc – komentowali.

- Nie zapominajmy, że przez wieki inne kraje przyjęły setki tysięcy Polaków, również Turcja – podsumował obecny na spotkaniu doktor Jan Jagusiak, autor i współautor wielu publikacji historycznych.

Ponadpółtoragodzinne spotkanie nie wyczerpało tematu, dlatego zainteresowanych kwestią uchodźców ks. Szewczyk zaprasza na cykliczne spotkania Stowarzyszenia Dom Wschodni do kościoła św. Maksymiliana.